środa, 15 lutego 2012

Wyrywanie ząbków.

Taki krótki post.
Dzisiaj moja mama weszła do domu i uświadomiła mnie ,że umówiła Cody'ego na usuwanie ząbków i kamienia. Zabieg ma o 16...
Będzie w śpiączce i strasznie się boję ,że się nie wybudzi... :((((
Jutro napisze jak poszło ... :(((



<foto z komórki ,przepraszam za jakość>

Pozdrawiam.

PS. Jak ktoś coś takiego przeżył to proszę o jakieś rady itp. 

6 komentarzy:

  1. Biedaczyna :(
    Napisałam Ci wszystko na FB, to wiesz :) Spokojnie, uda się, trzymam z Buddym kciuki =)
    Ucałuj go ode mnie i Duśka ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję <333
    My was też ściskamy :***

    OdpowiedzUsuń
  3. mój york już dawno miał usuwane ząbki (chyba 2). potem wszystko było z nim dobrze, tylko, że jak przywieźliśmy go od weterynarza to chodził trochę jakby był pijany :P. ale następnego dnia już było ok.
    nie martw się, będzie dobrze ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. będzie dobrze! Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. będzie dobrze! nie martw się :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. będzie dobrze, a raczej już jest ! Cody piękny ! <3
    Zapraszam też na mojego psiowego bloga :)
    http://dogandmy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń